Sen o Mieście. Warszawa lat 50. i 60. na zdjęciach Zbyszka Siemaszki ze zbiorów agencji FORUM.

Wstecz
Warszawa, 1959 r. Plac Dzierzynskiego, obecnie Plac Bankowy. 
Fot. Zbyszko Siemaszko/FORUM UWAGA!!! Cena minimalna dla publikacji w prasie i ksiazkach - 200 PLN xxxx

Wystawę można oglądać w galerii plenerowej DSH, na skwerze im. ks. Jana Twardowskiego (u zbiegu ulic Karowej i Krakowskiego Przedmieścia). Prezentujemy na niej zdjęcia wybitnego fotografa Warszawy pochodzącego z Wilna, przez lata związanego ze stolicą i dokumentującego powojenne przeobrażenia miasta i życie codzienne warszawiaków

Kuratorami wystawy organizowanej z FORUM Polską Agencją fotografów są Katarzyna Madoń-Mitzner, zastępca dyrektora DSH do spraw programowych oraz Krzysztof Wójcik z agencji FORUM. Ekspozycję uzupełniają materiały przygotowane przez varsavianistę Jerzego S. Majewskiego.

Siemaszko fotografował Warszawę w okresie, w którym tempo odbudowy miasta po zniszczeniach wojennych było oszałamiające, a jednocześnie odczuwało się powiew nowej energii po latach stalinizmu. Warszawa na jego zdjęciach to miasto budzące się do życia, dynamiczne, tętniące życiem. Wybór tematów oraz świadoma estetyzacja składają się na wizję Warszawy w latach 50. i 60., która z dzisiejszej perspektywy jest bardzo atrakcyjna i pociągająca.

„Zafascynowały nas zdjęcia architektury, robione z wysoka, w dalekim planie, często panoramiczne, ukazujące Warszawę lat 50. i 60. w niezwykły sposób” – mówi Katarzyna Madoń-Mitzner, współkuratorka wystawy z Domu Spotkań z Historią. „Niby wszystko się zgadza – budynki, ulice, place, kościoły, dworce, sklepy… Ale z tych elementów artysta tworzy własną sugestywną wizję. Zaproponowany przez nas wybór jego warszawskich zdjęć pokazuje, jak bardzo twórcza może być fotografia dokumentalna, jak wielką ma moc kreowania iluzji czy przekazu (nie wprost) propagandowego, nawet jeśli skupia się wyłącznie na architekturze i urbanistyce. Pokazane przez Siemaszkę miasto z lat 50. i 60. na co dzień wyglądało przecież jakoś inaczej, bez blasku, bez tego niepowtarzalnego światła, które na jego zdjęciach rozjaśnia ówczesną warszawską powszedniość. Siemaszko pokazał stolicę, jakiej chyba nikt z ówczesnych jej mieszkańców nie pamięta, chociaż dobrze znał konkretne utrwalone przez fotografa miejsca. To obraz wyidealizowany. Sen o nowoczesnej metropolii, o nowym mieście, które wyrosło na gruzach starego”.

Fotografie koncentrują się na nowoczesnej architekturze Warszawy, która była przedmiotem reportaży przygotowywanych przez Siemaszkę dla tygodnika „Stolica”. Na zdjęciach widzimy nowe dzielnice, modernistyczne budynki, nowo otwarte kawiarnie i sklepy (m. in. plac Konstytucji, osiedle Muranów, Centralny Dom Towarowy, Supersam, dworzec Gdański, budynki przystanków linii średnicowej PKP, w tym stacji Warszawa Powiśle, przeszklone pawilony u zbiegu Marszałkowskiej i Alej Jerozolimskich) czy pojawiające się coraz częściej neony jako znak nowoczesnego miasta, a także samochody i autobusy, małą architekturę, wyposażenie sklepów i mieszkań, czyli ówczesny design, który dziś znów staje się modny. Dla uzyskania najlepszego efektu fotograf długo poszukiwał kadru, wyczekiwał na światło, zmieniał perspektywy, wchodząc na dachy budynków ze swoim średnioformatowym aparatem, robił zdjęcia z dźwigu, samolotu czy helikoptera.

Krzysztof Wójcik z Agencji FORUM, fotograf, współkurator wystawy: „Wielu oglądających dziś stare zdjęcia Siemaszki podkreśla niezwykłe światło, jakie z nich bije, specjalną aurę, w jakiej przedstawiał on miasto. Ktoś inny dopytuje o chwyty, jakich używał do osiągnięcia tych efektów w czasach, które nie znały Photoshopa. Nie ma tu jednak żadnej tajemnicy, może poza użyciem żółtego filtra, który w czarno-białej fotografii przyciemniał niebo i rozjaśniał niektóre partie zdjęcia. Miał Zbyszko oczywiście talent od Pana Boga, ale był przede wszystkim wybitnym profesjonalistą, który kontynuował najlepsze tradycje przedwojennego rzemiosła. Dzięki statywowi, bez którego dawniej nie sposób było zrobić zdjęcia, precyzyjnie komponował kadr. Wiedział, o jakiej porze dnia i gdzie się rozstawić. Starannie dobierał optykę. Miał cierpliwość. Czekał na światło. Tylko tyle i aż tyle”.

Obok architektury, na fotografiach Siemaszki są mieszkańcy stolicy w ich codziennych zajęciach: w drodze do pracy, podczas odpoczynku, w modnych lokalach i na szerokich, czystych arteriach. „Ludzie pełnią raczej rolę sztafażu – niczym postacie na obrazach Canaletta. Zapełniają chodniki, spacerują po osiedlach z dziećmi w wózku, oczekują na przystanku czy stacji kolejowej. Fascynując się dynamiką ruchu i pośpiechu w wielkim mieście Siemaszko z upodobaniem fotografował z góry tłumy przechodniów. Ulice ożywiają samochody. I to nie tylko te produkowane w Polsce i >>krajach demokracji ludowej<<, ale też auta zachodnie o modnej linii karoserii. Na tych zdjęciach Warszawa zdaje się być miastem światowym – choć tak naprawdę nim nie była” – pisze Jerzy Majewski we wstępie do albumu towarzyszącego wystawie.

Ciekawym uzupełnieniem wystawy będzie możliwość obejrzenia (poprzez zeskanowanie QRcodów) współczesnych zdjęć tych samych miejsc, które fotografował Siemaszko. Ekspozycji towarzyszy blisko 180 stronicowy, dwujęzyczny polsko-angielski album.

***

Zbyszko Siemaszko urodził się 30 sierpnia 1925 w Wilnie w rodzinie fotografów – rodzice, Leonard i Tatiana, prowadzili znany zakład fotograficzny. W czasie wojny Siemaszko należał do 3. Wileńskiej Brygady AK, używał pseudonimu „Swojak”. W 1945 roku transportem „repatriacyjnym” przyjechał do Polski. Mieszkał w Bydgoszczy, a następnie w Katowicach, gdzie uczęszczał do liceum ogólnokształcącego i pracował w tygodniku „Odra” jako fotoreporter. Skończył studia w warszawskiej Szkole Głównej Planowania i Statystyki. W 1949 podjął pracę w Stołecznym Przedsiębiorstwie Budowlanym (SPB) polegającą na stałej dokumentacji fotograficznej warszawskiego budownictwa. Od 1951 roku był członkiem ZPAF. W latach 1951–1953 dokumentował odbudowę miasta dla Państwowego Przedsiębiorstwa Konserwacji Architektury Monumentalnej. W 1953 rozpoczął współpracę z tygodnikiem „Stolica”, trzy lata później stając się etatowym pracownikiem redakcji. W latach 1969–1990 był fotoreporterem tygodnika „Perspektywy”. Zmarł w 2015 roku. Rodzinną tradycję fotografowania kontynuuje syn artysty, Maciej Siemaszko, który wraz z żoną Jolantą prowadzi przy placu Narutowicza w Warszawie zakład „FOTOGRAFIA. Siemaszkowie, firma istnieje od 1919 roku” Kolekcja negatywów Zbyszka Siemaszki znajduje się w FORUM Polskiej Agencji Fotografów i w Narodowym Archiwum Cyfrowym. Zbyszko Siemaszko zmarł w 2015 roku w wieku 89 lat.

Organizatorzy: Dom Spotkań z Historią, FORUM Polska Agencja Fotografów.

Patroni wystawy: Związek Polskich Artystów Fotografików, Ośrodek KARTA, Polskie Radio, fotoTAPETA, Newsweek HISTORIA, Architektura Murator, archirama.pl, dzieje.pl, Gazeta Wyborcza, wyborcza.Warszawa.pl, co jest grane24.

Wystawę dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.