Paryska odsłona „Chris Niedenthal  – fotoreporter” jest częścią programu kulturalnego przygotowanego z okazji otwarcia wyremontowanej siedziby Instytutu Polskiego w Paryżu. Ekspozycja będzie dostępna dla międzynarodowej publiczności od 29 maja do 31 lipca w siedzibie Instytutu Polskiego (ul. Jean Goujon 31, Paryż) w godzinach od 12.00 do 17.00. Szczegółowe informacje: https://instytutpolski.pl/paris/2026/05/06/chris-niedenthal-photojournaliste/

Od kuratorek:
„Christopher Jan Władysław Niedenthal urodził się 21 października 1950 roku w Londynie jako młodsze z dwojga dzieci Heleny z domu Łyżwańskiej i Jana Niedenthalów. „Jan po ojcu i Władysław po dziadku”wspomina. „Kiedy w 1998 roku otrzymałem polskie obywatelstwo, to straciłem trzecie imię, bo w Polsce można mieć tylko dwa. Dla rodziców zawsze byłem Krzysztofem.”

W 1972 roku ukończył studia fotograficzne w London College of Printing i przez pół roku pracował dla londyńskiej agencji Features International. Polskę po raz pierwszy odwiedził razem z rodzicami i siostrą w 1963 roku. Dwa lata później przyjeżdżał prawie w każde wakacje. W 1971 roku podjął pracę jako pilot wakacyjnych wycieczek do Polski. W maju 1973 przyjechał na zaproszenie Polskiej Agencji Interpress, która po roku mu podziękowała. Nie chciał wyjeżdżać z Polski i został korespondentem agencji Team International.

W latach 1974‒1978 pracował jako wolny strzelec, robiąc materiały m.in. dla niemieckich pism: tygodnika „Stern” i miesięcznika „Geo” oraz dla szwedzkiego dziennika „Expressen”.

Zasłynął fotografią reportażową przedstawiającą zarówno historyczne wydarzenia, jak i codzienność lat 80.

Dokumentował działalność dwóch przyszłych laureatów Pokojowej Nagrody Nobla: Lecha Wałęsy i Michaiła Gorbaczowa. Laureat World Press Photo, współpracował z najważniejszymi światowymi magazynami – „Newsweek” i „Time”. Jego zdjęcia przedstawiające życie w krajach bloku wschodniego publikowane były m.in. w „Sternie”, „Geo”, „Der Spiegel” i „Paris Match”. Był jedynym zagranicznym fotoreporterem, który utrwalił pierwsze dni strajku w Stoczni Gdańskiej. Odkąd zaczął fotografować, najbardziej interesował go fotoreportaż. Nie chciał robić zdjęć studyjnych, artystycznych. Wolał dokumentować, a nie tworzyć nową rzeczywistość.

Zawsze profesjonalny i szczery, znał swoje ograniczenia. Nie robił zdjęć ze środka demonstracji i zadym. Nie dokumentował konfliktów zbrojnych. W jednym z wywiadów powiedział: „Nie uwieczniam dyktatorów, tylko skutki ich działań” (ironia losu – zdjęcie dyktatora, Jánosa Kádára, dało mu World Press Photo). Interesowało go przede wszystkim życie codzienne i zwykli ludzie. Tego rodzaju fotografie to wielka i fascynująca część jego archiwum. Być może dlatego, że kraj, w którym urodzili się jego rodzice, był tak inny od tego, w którym sam dorastał. Przemierzał Polskę z aparatem i fotografował sytuacje, które dla Polaków w tym czasie były zwyczajne – on jednak widział w nich coś niezwykłego.

Legitymacja korespondenta zagranicznego umożliwiała mu robienie zdjęć, które niewielu mogło wówczas wykonać. Rozpoczęta w 1978 roku współpraca z „Newsweekiem”, a potem z „Time”, była wielkim krokiem w jego karierze, dawała mu też nieograniczony dostęp do zachodnich kolorowych filmów wysokiej jakości. Znał język, miał samochód, brytyjski paszport i w każdej chwili mógł wyjechać z Polski, jednak tego nie zrobił. Dzięki temu w jego archiwum znajduje się niepowtarzalny reporterski zapis z Polski i krajów Europy Wschodniej lat 70. i 80.

Utrwalał go przede wszystkim na diapozytywach, popularnie nazywanych slajdami. To właśnie z tego trudnego w pracy materiału, który trzeba było starannie naświetlić, drukowane były zdjęcia w kolorowych magazynach. Niewywołany materiał wysyłał do redakcji w dokładnie opisanych kopertach. Redakcyjny laborant wywoływał diapozytywy czy negatywy, a fotoedytor wybierał klatki do druku. Efekty swojej pracy Niedenthal mógł zobaczyć dopiero w wydanym numerze magazynu, który przesyłała mu redakcja, a ze względu na opieszałość poczty czasami musiał czekać bardzo długo.

Choć pracował dla prestiżowych światowych magazynów, zawsze podkreśla, że nauczył się robienia profesjonalnych zdjęć od polskich fotografów, którzy stali się dla niego mistrzami w zawodzie. Chris Niedenthal konsekwentnie podążał własną drogą, umiał wykorzystać szanse dane przez los, stał się legendą polskiego fotoreportażu, a jednocześnie pozostał ciepłym i otwartym, skromnym człowiekiem.”

Anna Brzezińska i Katarzyna Puchalska


 CHRIS NIEDENTHAL – FOTOREPORTER
29 maja – 31 lipca 2026, Instytut Polski, Paryż, Francja

wybór zdjęć, teksty: Anna Brzezińska, Katarzyna Puchalska
projekt graficzny: Katarzyna Godyń-Skoczylas (grafo-mania)
produkcja: Beata Łyżwa-Sokół
t
łumaczenie: Dorota Malina
organizatorzy: Instytut Polski w Paryżu, DSH